Ewa i Mateusz

Sesja plenerowa to duże wyzwanie dla każdego fotografa ślubnego – połączenie pracy twórczej z fizycznym wysiłkiem. Jeśli uważacie, że przesadziłem z opisem to pozwólcie, że opowiem wam w skrócie o sesji Ewy i Mateusza – prawie 2 tys. metrów nad poziomem morza, wczesny poranek, marsz przez wiele godzin, plecak wypełniony sprzętem po brzegi. Patrząc jednak na efekt naszej pracy powiem wam jedno – warto było! Wysiłek opłacił się z nawiązką.

Gdy Ewa i Mateusz opowiedzieli mi o swojej wymarzonej sesji (a było to dawno… w końcu znamy się nie od dziś) wiedziałem, że dla takich zdjęć warto będzie wspiąć się na sam szczyt każdej góry jak i własnych umiejętności. Dlatego bez szemrania, żołnierskim (!) krokiem przemaszerowałem wraz z nimi Halę Gąsienicową wzdłuż i wszerz skąd zdjęcia możecie podziwiać tutaj.

 

1

 

1a

 

2

 

3

 

4

 

5

 

6

 

7

 

8

 

9

 

10

 

11

 

12

 

13

 

14

 

16

 

17

 

19

 

20

 

21

 

22

 

23

 

24

 

25

 

26

 

27

 

28

 

29

 

30

 

31

 

33

 

34

 

35

 

36

 

37

 

38

 

39

 

40

 

41

 

42



Kamila i Krzysztof
E & E
Martyna i Bartosz
Jesteś tym co jesz.